Z okazji Wielkanocy dostałem od pewnej bardzo ważnej dla mnie osoby książkę. Książkę, a raczej książeczkę
, którą jest “Restauracja na końcu wszechświata”. To kontynuacja książki “Autostopem przez Galaktykę”, na podstawie której powstał film pod tym samym tytułem. Humor jaki się przewija przez tę książkę jest czasem bardzo absurdalny. Jednak każdy fan absurdu, takiego jak choćby u Monty Python’a powinien znaleźć coś co go rozbawi. Szukałem jakiegoś ciekawego fragmentu do przytoczenia tutaj na blogu. Znalazłem ich kilka. Jeden wyśmiewający sądownictwo, inny z kolej wyśmiewający dążenie zespołów i organizatorów koncertów do bycia jak najbardziej hałaśliwym, dalej znalazłem zabawne definicje takich pojęć jak “obszar” czy “ludność”, oraz ciekawe spojrzenie na aparat rządzący w postaci prezydentury. Niestety są dość długie więc musiałem wybrać jeden, więc jako temat najbardziej dyskusyjny wybrałem ten związany z polityką.
Pomyślicie, “On i polityka?” i macie rację, chcę mieć jak najmniej z nią wspólnego. Jednak myślę, iż jest bardzo trafny opis
, tym bardziej jak porówna się go z nieustanną walką naszego Pana Prezydenta i Pana Premiera.
“Główny problem – raczej jeden z głównych, gdyż istnieje ich więcej – a więc jeden z głównych problemów przy rządzeniu ludźmi polega na trudności określenia, komu pozwolą sobą rządzić, czy, dokładniej mówiąc, kto jest w stanie tak nimi zamanipulować, by pozwolili mu sobą rządzić.
Streszczając: Ogólnie wiadomo, że ci, którzy najbardziej chcieliby rządzić ludźmi, najmniej się do tego nadają.
Streszczając streszczenie: Nikomu, kto może zostać prezydentem, nie powinno się pod żadnym pozorem pozwolić nim zostać.
Streszczając streszczenie streszczenia: Ludzie to spory problem.
W efekcie mamy następującą sytuację: Wielu prezydentom (…) sprawiało taką radość i tak schlebiało sprawowanie władzy, że jedynie sporadycznie zauważali, iż zupełnie jej nie mieli.
Gdzieś w cieniu za nimi stoi… kto?
Kto może rządzić, jeśli każdemu, kto chce rządzić, nie powinno się na to pozwolić?”
“Restauracja na końcu wszechświata” Douglas Adams
Morał z tego taki, że powinniśmy rządzić się sami, ponieważ Ci którzy tak bardzo chcą rządzić nami całkowicie się do tego nie nadadzą. Powiem wam jeszcze, że mi się uśmiech sam ciśnie na twarz jak sobie pomyślę o tym jak mogliby to skomentować Polscy satyrycy.